Radosny czas Świąt Wielkanocnych
Wielkanoc i poprzedzający ją Wielki Tydzień to szczególny czas dla wszystkich katolików. Czas wielkiej nadziei, która tkwi w nas. Ponadto w tym okresie natura budzi się do życia, kwiatami rozkwita wiosna, a to nam przypomina, że musimy obudzić się z zimowego uśpienia i cieszyć się życiem. Zabiegani, zaabsorbowani codzienną pracą, zapominamy o naszych małych radościach. Zapraszamy do rozmowy z księdzem proboszczem Jackiem Włostowskim z parafii pw. NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym.
Przez ostatnie dwa lata Wielkanoc wypadała w szczytach pandemii, czy w tym roku jest szansa na tradycyjne święta?
Szczęśliwie będziemy mieli pierwszą od trzech lat Wielkanoc bez reżimu sanitarnego. Można skupić się na pięknym śpiewie podczas liturgii, uczestniczyć w rekolekcjach. Powiem szczerze, że święta sprzed dwóch lat były smutne i trudne. Wielkanoc to czas radości, a wtedy był to czas pełny niepokoju. Nigdy tego nie zapomnę. Niestety to pozamykanie w domach spowodowało, że mamy różne problemy. To będzie doby czas na rozbicie naszej skorupy, wyjście z mieszkania na zewnątrz. Poczujemy, że to już jest zupełnie inny czas, ale wszystko z rozwagą.
Jakie są symbole Świąt Wielkanocnych?
Symboli mamy wiele. Skorupki jajka, przez które przebija się nowe życie. Baranek wielkanocny jako symbol ofiary, którą składali kiedyś Izraelici, a teraz tym barankiem jest Pan Jezus, którego krew została przelana za nasze grzechy. Piękne palmy – kiedyś witki – które otrzepywały ze złych uczynków. W naszej polskiej tradycji w czasie międzywojennym bardzo znana była symbolika bożych grobów.
Jaka jest historia święcenia pokarmów?
W naszej tradycji jest odmówienie modlitwy przy stole, gdy zasiadamy do posiłku. Pokarmy wielkanocne są przygotowaniem do uczty paschalnej, tak jak w Piśmie Świętym, w Nowym Testamencie. Święcone pokarmy są symbolem tego, co będziemy spożywać i też baranka wielkanocnego. Zasiadając do potraw, przypominamy sobie, że potrawy mięsne symbolizują baranka a jajka zmartwychwstanie. Od jakiegoś czasu jest też zajączek. Niestety dla ludzi ten zwyczaj staje się najważniejszym punktem Świąt Wielkanocnych. Nieważna jest ostatnia wieczerza, liturgia męki pańskiej, wigilia paschalna ani msza w Niedziele Zmartwychwstania Pańskiego, to jest piękny zwyczaj, ale musimy pamiętać o wszystkich aspektach.
Co chciałby ksiądz powiedzieć mieszkańcom gminy Brzeg Dolny na Wielkanoc, biorąc pod uwagę, że te święta też będą inne, ponieważ wiele osób przyjęło do swoich domów potrzebujących z Ukrainy?
Na stołach wigilijnych mamy pusty talerz, teraz mamy wigilię każdego dnia, gdzie do stołu obok naszej rodziny siada też rodzina z Ukrainy. Dajemy rzeczywisty wyraz tego, że potrafimy się dzielić. To, że jesteśmy rodziną także z innymi ludźmi, z którymi nie łączą nas więzy krwi. Mam nadzieję, że jeśli już ktoś wpuścił obywateli Ukrainy pod swój dach, to też będzie wspólne świętowanie.
Mieszkańcom Brzegu Dolnego i gminy chciałbym życzyć, aby te święta przeżyć jak najlepiej. Oczywiście jako ksiądz chciałbym, aby przeżyli je pięknie, po bożemu, ale tym, którzy mają problem z relacją z Panem Bogiem, życzę, aby przeżyli je rodzinnie, po ludzku. Niech to będzie czas ubogacenia się przez spotkania, bliskość z rodziną. Tak jak od lat mówię, na czas świąt wyłączmy tematy polityczne, powspominajmy to, co było piękne za czasów dziecięcych, przeżywamy to, z czego jesteśmy dumni i uśmiechajmy się do siebie.
Inf.

