Karol Kuriata wraca ze srebrnym medalem!
Udany występ zawodników MKS „Rokita” Brzeg Dolny na Mistrzostwach Polski Amatorów w Zakopanym. W dziewięciorundowym turnieju, który odbył się w dniach 14-23 kwietnia, udział wzięli trzej nasi zawodnicy – Karol, Paweł i Tomasz Kuriata.
Chłopcy zagrali w najniższej grupie do rankingu FIDE 1300. W zawodach uczestniczyło 106 zawodników, a wyniki prezentowały się następująco – 2. miejsce Karol Kuriata 7.5/9 (sześć zwycięstw, trzy remisy), 6. miejsce Tomasz Kuriata 65/9 (sześć zwycięstw, jeden remis, dwie porażki) 20. miejsce Paweł Kuriata 6/9 (pięć zwycięstw, dwa remisy, dwie porażki).
Zawody miały bardzo interesujący przebieg, Karol od początku zawodów wykazał się bardzo dobrą formą, wygrywając pierwsze cztery pojedynki. W piątym meczu spotkał się, jak się później okazało, z zawodnikiem, z którym rywalizował o najwyższą lokatę – Pawłem Chmielikiem. Partia była bardzo trudna dla obu zawodników, mieli swoje szanse na osiągnięcie przewagi, jednak ostatecznie mecz zakończył się remisem. Karol wykazał się w tej partii bardzo dobrą umiejętnością defensywną, skutecznie broniąc pozycji na tzw. niedoczasie.
Każda kolejna runda to wyścig między Pawłem Chmielikiem a Karolem. Niestety Karol zanotował więcej remisów, a jego rywalowi pomogło sporo szczęścia (w siódmej rundzie przeciwnik zaproponował remis w obiektywnie wygranej dla siebie pozycji, w innej partii w stosunkowo prostej końcówce pionowej przeciwnik Pawła przegrał, mimo że komputer wskazywał na jego zwycięstwo!). Potwierdziła się zasada, że aby wygrać turniej szachowy, nie tylko trzeba dobrze grać, ale również mieć nieco więcej szczęścia. Karol może wracać z zawodów bardzo zadowolony, gdyż przebieg każdej partii był pod jego kontrolą, a jedynym momentem, w którym był obiektywnie zagrożony, był wspomniany pojedynek z Pawłem Chmielikiem.
W grze o medale liczył się również Tomasz Kuriata (5.5 pkt po siedmiu rundach, porażka jedynie z Pawłem Chmielikiem), niestety w ósmej rundzie zanotował bardzo bolesną wpadkę, którą zapamięta na długo – w bardzo dobrej dla siebie pozycji nie zauważył, że hetman przeciwnika „patrzy” na jego hetmana i stracił swoją najważniejszą figurę. Szkoda, bo gdyby „dowiózł” przewagę w tej partii do końca, to w ostatniej rundzie liczyłby się realnie w walce o najwyższe lokaty (ze złotem włącznie). Ostatecznie zajął wysokie 6. miejsce, zgarniając nagrodę pieniężną (płatne były miejsca od pierwszego do jedenastego).
Ostatni zawodnik z naszych reprezentantów – Paweł Kuriata – również walczył o miejsce kasowe, jednak przeszkodziła słaba punktacja pomocnicza (od 9. do 20. miejsca zawodnicy zanotowali sześć punktów, a o kolejności decydowała punktacja pomocnicza, tj. ilość punktów, które uzyskali przeciwnicy poszczególnych zawodników).
Udało się nam zagrać z najlepszym polskim szachistą w historii tego sportu – Janem-Krzysztofem Dudą w tzw. symultanie. Janek grał w tym samym czasie na 50 różnych szachownicach z 50 różnymi zawodnikami, w tym z Tomkiem i Karolem. Janek to niesamowita persona i sama możliwość zagrania z nim to wielki zaszczyt, wynik pojedynku był przesądzony już przed partią, ale to i tak duże wydarzenie, które zapamiętamy do końca życia.
Autorzy: Paweł i Tomasz Kuriata

