„Brzeg Dolny – gmina z ciekawą historią” – podarunek hrabiego Orioli
Spacerując po Brzegu Dolnym, warto rozglądać się dookoła. Można odkryć coś naprawdę zaskakującego. Są miejsca i obiekty, na które nie zwracamy uwagi, a są z nimi związane ciekawe historie. Do takich miejsc należą Aleje Jerozolimskie.
Dziś jest to główna arteria komunikacyjna i centrum handlowe miasta. Idąc Alejami Jerozolimskimi, mijamy przydrożną kapliczkę, cmentarz sióstr boromeuszek, przychodnię zdrowia, szpital i dochodzimy do zespołu klasztornego sióstr boromeuszek. Warto się tu zatrzymać i poszukać rzeźby. Nie tak łatwo ją dostrzec. Stoi przed budynkiem klasztoru, zasłonięta zimozielonymi cisami. Przedstawia Świętą Maryję z Dzieciątkiem, które trzyma w rękach krzyż. Na dziedzińcu klasztornym, na terenie zwanym ogrodem jadwiżańskim stoi kolejna rzeźba. Przedstawia patronkę Śląska – Świętą Jadwigę w książęcym płaszczu, trzymającą w ręku makietę kościoła. Można ją zobaczyć od strony alejki klasztornej. Niestety oryginalny cokół, na którym stała rzeźba, nie zachował się do naszych czasów. Obie rzeźby wyglądają na stare, a jaka jest ich historia?
Rzeźby stały pierwotnie na łące Świętej Jadwigi we wsi Pogalewo Małe (dawniej Klein Pogel). Zrobiono je z piaskowca. Kiedy w 1860 roku wybudowano klasztor sióstr Boromeuszek, ówczesny właściciel wsi – hrabia Deodat Józef Oriola podarował je klasztorowi. Rzeźby pochodzą z okresu, kiedy wieś Pogalewo Małe należała do biskupa wrocławskiego. Dokładne daty ich powstania ukryto na płytach inskrypcyjnych cokołów. Nie tak łatwo je dostrzec, bo ukryte są pod postacią cyfr rzymskich wplecionych w tekst. Rzeźbę Świętej Maryi wykonano w 1741 roku. Ze źródeł historycznych wiemy, że pięć lat później stworzono rzeźbę Świętej Jadwigi.
By dokończyć historię, trzeba udać się na wycieczkę do Pogalewa Małego. Przy wjeździe do dawnego folwarku, na łące stoi ostatnia z kolekcji rzeźb zdobiących ówczesny park. To rzeźba przedstawiająca Świętego Jana Nepomucena. W tradycji ludowej Jan Nepomucen był świętym, który chronił pola i zasiewy przed powodzią, ale również i suszą. Stoi wpatrzony w krzyż, który trzyma na przedramieniu. Głowę świętego okrywa biret. Ma brodę i wąsy. Ubrany jest w szaty kapłańskie. To najstarsza z rzeźb. Pochodzi z 1733 roku. Została odrestaurowana w 2004 roku.
Na koniec jeszcze kilka słów o darczyńcy. Deodat Józef Lobo da Silveira hrabia von Oriola wywodził się z pruskiej rodziny pochodzenia portugalskiego. Urodził się 14 czerwca 1820 roku. Był katolikiem i kawalerem zakonu maltańskiego. Pełnił funkcję asesora rządu pruskiego. 10 listopada 1852 roku ożenił się z hrabiną Zofią zur Lippe-Weiβenfeld, z którą miał czworo dzieci. Był zamożnym człowiekiem. Posiadał wiele majątków na Śląsku, między innymi: Langenhof, Taschenberg, Wiersbel, Kuchendorf. Zmarł 1 marca 1873 roku w Berlinie. Herb rodziny Oriola przedstawia pięć czarnych wilków w niebieskiej tarczy. Podobny herb ma portugalskie miasto Oriola.
Dlaczego hrabia Oriola podarował rzeźby siostrom boromeuszkom? Tego nie wiem. Wiem na pewno, że warto je zobaczyć z bliska.

Święta Maryja z Dzieciątkiem

Święta Jadwiga

Święty Jan Nepomucen
przygotował: Artur Michałek

