„Alegorie szachowe” Stanisława Tomalaka
W Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej „TAMA” w Brzegu Dolnym 24 kwietnia odbyło się otwarcie miniwystawy „Alegorie szachowe” Stanisława Tomalaka.
Stanisław Tomalak od 1975 roku zajmuje się działalnością plastyczną, na początku uprawiał tradycyjne malarstwo pejzażowe. Autorytetami w dziedzinie malarskiej są dla niego starzy mistrzowie – Rembrandt i Matejko. Panu Stanisławowi bliski był nurt zbliżony do realizmu fantastycznego. Do sztuki fantastycznej, surrealistycznej natchnęły go lektury Sapkowskiego, Lema, Herberta czy Dick’a. Od 2000 roku coraz częściej skłania się ku abstrakcji. Nieustannie eksperymentuje, stosując tradycyjne metody oraz autorskie techniki i technologie. Od 2011 r. jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. Prace artysty mają zróżnicowaną powierzchnię, obrazy nazywa Fragmentami, którym przypisuje numery.
Podczas otwarcia wystawy Stanisław Tomalak oprócz malarstwa przybliżył gościom biblioteki jeszcze jedną ze swoich pasji, którą jest gra w szachy. Malarz to szachista z pierwszą kategorią FIDE. Dwukrotny finalista Mistrzostw Polski w Szachach Korespondencyjnych w latach 90.
Miniwystawa została złożona z czterech spójnych prac – grafik komputerowych powstałych z użyciem różnych technik. Niektóre elementy dzieł były częścią starych obrazów czy skanów zdjęć. Efekt końcowy powstawał przy użyciu programów graficznych. Tytuł wystawy „Alegorie szachowe” nawiązywał do tematyki prac – każda z nich przedstawiała historię wypełnioną symbolami i wiedzą szachową.
– Często, gdy szachy pojawiają się w sztuce, są traktowane swobodnie. Artyści nie zadają sobie trudu, aby na szachownicy była prawidłowa liczba pól. Tutaj ustawione są konkretne pozycje pojawiające się w partiach mistrzowskich – mówił Stanisław Tomalak. – Pierwsza kompozycja przedstawia niedokończoną partię szachów, to dość swobodna fantazja. Dwóch tytanów zastygło nad równiną i skamieniałymi szachami i być może jakiś dźwięk rogu poderwie ich do dalszej gry. Druga to alegoria według Bergmana, inspiracja filmem „Siódma pieczęć”. Rycerz wraca z wyprawy krzyżowej, na plaży gra ze śmiercią. Przetworzyłem to dość swobodnie. Pod maską jest moja twarz. Każdy z nas często ukrywa się pod jakąś maską w życiu i to życie nas zmusza, żeby nie do końca być sobą. Możemy zauważyć pędzle, paletę malarską, księgę, krajobraz z figur szachowych. Trzecia praca to partia hiszpańska, która w szachach jest jednym z najpopularniejszych otwarć. Ma ono swoją historię w renesansie hiszpańskim. Na obrazie wybitny szachista López w oddali siedzi przy stoliku i rozmyśla nad kolejnym wariantem. On nadał podwaliny temu otwarciu, napisał jeden z pierwszych podręczników poświęconych szachom. I tu również przedstawiona jest alegoria: matador, tancerka flamenco, na górze byk – uciekinier z corridy. W oddali Don Kichot i Sancho Pansa wyruszają w kolejną podróż. Ostatni obraz przedstawia otwarcie – obronę indyjską – które gram całe życie w różnych odmianach. Jest ono wpisane w tradycje Indii, bo niektórzy historycy uważają, że początki szachów wywodzą się właśnie z tego kraju. To ilustracja poematu indyjskiego Pamdaavat. Pojawiają się tutaj symbole indyjskie – kobra, małpa, która podpowiada Maharadży, słonie.
Celem tej niewielkiej wystawy było przybliżenie wiedzy o szachach szerszej publiczności. Artysta był otwarty na rozmowę i chętnie odpowiadał gościom biblioteki na zadawane pytania.
Wystawę można oglądać do połowy czerwca w bibliotece „TAMA” przy ul. Wyspiańskiego 5A w Brzegu Dolnym.
Angelika Furgacz

