To tylko cząstka nas, a może być życiem dla drugiego człowieka
Z okazji Świtowego Dnia Dawcy Szpiku rozmawialiśmy z Adamem Łyczko, prezesem Stowarzyszenia Honorowych Dawców Krwi „Rokita” w Brzegu Dolnym.
Od czego się zaczęło? Skąd pomysł na zachęcanie ludzi, by dołączyli do bazy dawców szpiku?
Moja przygoda z DKMS-em (Baza Dawców Komórek Macierzystych w Polsce) rozpoczęła się w 2011 roku, gdy zacząłem popularyzować krwiodawstwo w Brzegu Dolnym i powiecie wołowskim autorskim programem: „Akcja poboru krwi w każdej szkole ponadgimnazjalnej w powiecie wołowskim”.
Czytając o Fundacji DKMS, skontaktowałem się z koordynatorką w Warszawie i wtedy zacząłem organizować akcje rejestracji potencjalnych dawców szpiku kostnego „Razem przeciw białaczce”. Początki były ciężkie. Należało edukować społeczność lokalną, co to jest, czy boli i dla kogo to jest. Praca w szkole ułatwiła mi edukację przede wszystkim młodzieży, a potem już jakoś poszło. Pierwsza akcja rejestracji z wolontariuszami „Zetki” odbyła się podczas WOŚP-u, gdzie zarejestrowało się 55 osób. Potem pod hasłem DKMS-u akcje rejestracyjne organizowałem przy sklepie Tesco – w 2012 r. rejestracja 50 osób, potem już organizowałem akcje podczas kolejnych finałów WOŚP: w 2013 r. – 57 osób, w 2015 r. – 64 osoby i w 2016 r. – 27 osób.
Co było największym wyzwaniem podczas tych lat?
Największym przedsięwzięciem organizacyjnym, którego się podjąłem, było poszukiwanie potencjalnego dawcy szpiku dla małego Maciusia Kaczora w 2016 r. Zaangażowałem znajomych, uczniów i rodzinę w akcję „Bycie Dawcą Szpiku jest Cool, Dołącz do Nas!”, „Zostań Dawcą Szpiku dla Maciusia”, aby zarejestrować jak najwięcej dawców i znaleźć genetycznego dawcę dla Maciusia. Akcja miała charakter ogólnopolski. Zaangażowałem ludzi dobrej woli z gminy Brzeg Dolny i Wołowa, organizując akcję dwudniową 27-28 lutego 2016 r.
Akcja ta różniła się od pozostałych, które organizowałem, bo była dla dziecka z naszego terenu i pobierano do badań zgodności genetycznej 4 ml krwi, aby przyspieszyć odnalezienie zgodnego dawcy dla Maciusia, więc poprosiłem pielęgniarki z przychodni o pomoc. Udało się następnego dnia w Polsce odnaleźć zgodnego dawcę i uratować życie chłopca. Podczas tych dwóch dni zarejestrowaliśmy ponad 346 dawców w bazie DKMS-u.
Z tego, co wiem, to nie była to jedyna akcja pomocy w poszukiwaniu dawcy, jaką ma pan na swoim koncie...
Tak, ponownie organizowałem rejestrację podczas finałów WOŚP w 2017 r. – 12 osób i w 2018 r. – 20 osób, ta akcja była dedykowana chorej na białaczkę Jagódce – akcja „Gramy dla Jagódki”, natomiast w grudniu organizowałem rejestrację dla Józia podczas akcji charytatywnej „Roczek Józia” w Wołowie, gdzie zarejestrowało się 29 osób.
Później moja przygoda z rejestracją przeniosła się do szkół w ramach programów edukacyjnych „Komórkomania”. W grudniu 2019 r. odbyła się akcja w „Ossolińczyku”, gdzie zarejestrowaliśmy 10 potencjalnych dawców podczas festiwalu bożonarodzeniowego, a w 2021 r. w „Zetce” zarejestrowało się kolejne siedem osób. Obie szkoły otrzymały z fundacji certyfikaty uczestnictwa w „Komórkomanii”.
Jakie są metody poboru materiału do rejestracji i szpiku do przeszczepu?
Podczas akcji rejestracji dawca przekazuje swój genotyp poprzez wymaz dwukrotny wewnętrznych ścianek policzków i wysyłane w zabezpieczonej kopercie do fundacji. Druga metoda to pobór krwi (4-5 ml) i badania w laboratoriach zgodności z biorcą. Każdy potencjalny dawca otrzymuje numer, że znajduje się w bazie danych komórek macierzystych. Gdy znajdzie się zgodność genetyczna dawca-biorca, fundacja kontaktuje się z osobami i przeprowadzane są dalsze badania.
Metody poboru szpiku dla zgodności również są dwie:
– pierwsza – dla osób dorosłych z krwi, oddzielając osocze i przetaczając je biorcy,
– druga – dla dzieci pobierana z kości talerza biodrowego.
Czy pobór boli?
I tak i nie. Satysfakcja i opieka medyczna jest tak wielka, że ból nie ma znaczenia, czujemy się, jak podczas grypy, otrzymujemy mikroelementy i suplementy, aby jak najszybciej powróciły nam siły. Jednak nie ma to większego znaczenia, gdy zdamy sobie sprawę, że ktoś żyje dzięki nam i jest naszym „bliźniakiem genetycznym”.
Katarzyna Mrozek
W Dniu Dawcy Szpiku dziękuję wszystkim tym, którzy bezinteresownie oddali cząstkę siebie dla ratowania ludzkiego zdrowia i życia. Życzę zdrowia i satysfakcji z decyzji, jaką podjęli oraz szczęścia z najbliższymi. „Pomagajmy, bo kto, jak nie my!”. To tylko cząstka nas, a może być życiem dla drugiego człowieka.
Z wyrazami szacunku Adam Łyczko

