„Seniorówka” nowym miejscem spotkań seniorów
Burmistrz Paweł Pirek, zastępca burmistrza Artur Michałek, starosta Janusz Dziarski oraz wicestarosta Jarosław Iskra przecięli dziś symboliczną wstęgę w lokalu przy ulicy Osiedlowej i dokonali uroczystego otwarcia „Seniorówki” - nowego miejsca miejsca spotkań seniorów w Brzegu Dolnym.
Oprócz władz samorządowych w uroczystości wzięli udział przedstawiciele gminnych i powiatowych instytucji oraz zaproszeni goście. Wydarzeniu towarzyszyły warsztaty dla seniorów z zakresu psychologii i zdrowego odżywiania oraz przygotowana przez Andrzeja Rajzera prezentacja o działalności Powiatowej Rady Seniorów w Wołowie.
„Seniorówka” powstała z inicjatywy członków Powiatowej Rady Seniorów: Andrzeja Rajzera, Mirosławy Kubickiej i Krystyny Głąb oraz radnej Gminy Brzeg Dolny Marii-Teresy Wabińskiej. Mieści się za pocztą na osiedlu Warzyń. Seniorki i seniorzy będą mogli wejść tam z ulicy, spotkać się z innymi, porozmawiać, zagrać w gry, przeczytać prasę, pożyczyć książkę, obejrzeć telewizję, posłuchać muzyki, za drobną opłatą napić się kawy i herbaty, posłuchać czegoś ciekawego i wziąć udział w zajęciach.
Więcej informacji o „Seniorówce” już wkrótce w Panoramie Brzegu Dolnego i na stronie brzegdolny.pl.
„Chcemy, by to miejsce tętniło życiem”
Wywiad z dolnobrzeskimi członkami Powiatowej Rady Seniorów – Andrzejem Rajzerem, Mirosławą Kubicką i Krystyną Głąb oraz radną Marią-Teresą Wabińską.
Jak powstał pomysł organizacji miejsca spotkań seniorów w Brzegu Dolnym?
Maria-Teresa Wabińska: Z Mirką, Andrzejem i Krysią spotykamy się przy różnych okazjach od czasów pandemii. W naszych wspólnych rozmowach często przewijał się temat izolacji ludzi, szczególnie tych starszych, którzy potracili swoje drugie połowy i zostali sami – bez rozmów, kontaktów z innymi. Zaobserwowałam to wyraźnie w bloku mojej wspólnoty mieszkaniowej. Chcieliśmy coś z tym zrobić. Andrzej zaproponował: „A może jakiś Klub Seniora?”. No i padło hasło: „Idziemy do burmistrza!”.
Andrzej Rajzer: Pomysł powstania miejsca spotkań seniorów powstał w Powiatowej Radzie Seniorów. Radni najpierw zawnioskowali do starosty, aby w Wołowie powstało Centrum Aktywności Senioralnej. Po negocjacjach dostaliśmy lokal – domek przy szpitalu w Wołowie, jednakże lokal wymaga gruntownego remontu. No, ale to powiat, a nie nasze miasto.
Krystyna Głąb: Coraz częściej słyszeliśmy o takich potrzebach w naszym mieście, zwłaszcza na najludniejszym osiedlu Warzyń. Nasi zrzeszeni seniorzy korzystają z gościnności Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji podczas zebrań koła nr 2 Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów. Klub z prawdziwego zdarzenia posiada tylko koło nr 1 na osiedlu Fabrycznym. Niestety, dotarcie tam stanowi problem dla wielu mniej sprawnych członków PZERiI.
Mnie samej takie miejsce marzyło się od dawna i tak dołączyłam do grupy inicjatywnej, starając się pomagać tam, gdzie była potrzeba, głównie przy sprzątaniu po remoncie.
Jak pomysł został przyjęty w Urzędzie Miejskim?
A.R.: Nasza czwórka, czyli tzw. komitet organizacyjny, umówiła się na rozmowę z burmistrzami Pawłem Pirkiem i Arturem Michałkiem, w trakcie której poprosiliśmy o możliwość zorganizowania w Brzegu Dolnym miejsca spotkań seniorów na osiedlu Warzyń. Miejsca, gdzie mogliby spotykać się wszyscy seniorzy, zrzeszeni oraz niezrzeszeni. Rozmowy te przyniosły oczekiwany rezultat, dostaliśmy lokal przy ul. Osiedlowej 1 (z tyłu urzędu pocztowego na „starym” Warzyniu).
M.T.W.: Burmistrz obiecał pieniądze na remont, a ja powiedziałam, że resztę zdobędziemy sami. I nazwałam się „samozwańczą kierowniczką budowy”.
Jak przebiegała realizacja pomysłu? Kto organizował i nadzorował wykonawców oraz kompletował wyposażenie?
M.K.: Kierowniczką od razu została Maria, a ja i Krysia przychodziłyśmy zawsze, kiedy było trzeba coś zrobić. Zaczęło się od wymierzenia i rozplanowania pomieszczeń. Dyskusjom nie było końca. Konieczne było przebudowanie niektórych ścian, aby dawne pomieszczenia biurowe mogły pełnić nową rolę. Potem wybieraliśmy razem kolory ścian i glazury oraz wykładziny podłogowe.
Panowie od remontów cierpliwie realizowali nasze wizje, czasem zmieniające się w trakcie i fachowo nam przy tym doradzali.
M.T.W.: Jako poznanianka targowałam się z każdym wykonawcą. Z efektami! A przy okazji prosiłam o dodatkową pomoc. Podczas pobytu w moim rodzinnym mieście, Gnieźnie, odwiedziłam tamtejszy klub seniora, by zobaczyć, jak funkcjonuje i popytać o szczegóły.
A.R.: Zakład Gospodarki Komunalnej wyremontował lokal, a członkowie komitetu organizacyjnego różnymi sposobami (pracą społeczną, poszukiwaniem sponsorów itp.) skompletowali wyposażenie miejsca spotkań nazwanego Seniorówką. Maria na co dzień nadzorowała prace i konsultowała wykonanie.
M.K.: Po remoncie sprzątałyśmy, myłyśmy okna, jak w domu po kapitalnym remoncie. Największą satysfakcję sprawiło mi dopranie wyszarzałych, zakurzonych remontem firanek, aż nabrały odpowiedniego wyglądu. Udało się! Potem uszyłam z nich firanki odpowiednie do wyremontowanych pomieszczeń.
K.G.: Szczególnie dobrze zapamiętałam szorowanie straszliwie zapuszczonych mebli kuchennych, o których dowiedziała się Maria i które dla nas wyprosiła z likwidowanych baraków dla powodzian. Teraz pięknie się prezentują w nowej kuchni, przycięte i dopasowane przez fachowy zespół stolarzy z ZGK. I tak krok po kroku ze zniszczonych, opuszczonych pomieszczeń i sprzętów powyciąganych z różnych zakamarków i magazynów, dzięki poszukiwaniom Marii i uprzejmości licznych życzliwych osób powstało całkiem przytulne miejsce.
M.T.W.: W międzyczasie nasadzałam roślinki doniczkowe.
A.R.: Dodatkowo, udało się uzgodnić z panią Anią, że będzie gospodynią obiektu i będzie przebywała w Seniorówce w godzinach jej otwarcia.
K.G.: Obie z Mirką podziwiałyśmy Andrzeja składającego „z proszku” wypożyczone z Wołowa stoły. Cztery wielkie kartony, pełno luźnych śrubek, kartek z schematami, a on spokojnie zrobił z tego cztery stoły na nogach, do tego z rozsuwanymi blatami. Jakiej to precyzji było trzeba, żeby to się złożyło!
Jak wyobrażacie sobie działalność Seniorówki w najbliższej przyszłości?
M.T.W.: Chcemy, by służyła wszystkim seniorom. By wyszli z domów i mieli gdzie się spotkać z innymi ludźmi.
M.K.: W działalności Seniorówki stawiamy na współpracę międzypokoleniową. Chcemy wspólnie z młodzieżą stworzyć tu klub dyskusyjny, na wzór debat zapoczątkowanych przez Powiatową Radę Seniorów i Młodzieżową Radę Powiatu Wołowskiego.
K.G.: Mam nadzieję, że dobra energia związana z tym miejscem będzie się udzielała wszystkim, którzy będą tu przychodzić, by porozmawiać i ciekawie spędzić czas. Obawiamy się teraz samotności, narasta fala depresji, a przecież każda rozmowa jest psychoterapią. Mamy wiele pomysłów, ale najpierw chcemy sprawdzić, jakie są oczekiwania osób odwiedzających to miejsce. Już teraz możemy zaproponować gry planszowe, książki, słuchanie muzyki...
Co się obecnie dzieje w tym miejscu? Od kiedy Seniorówka będzie otwarta dla wszystkich seniorów?
A.R.: Pierwszym oficjalnym wydarzeniem w Seniorówce było spotkanie robocze Powiatowej Rady Seniorów, podczas którego ustalono jej dalsze działania, szczególnie te związane z organizowanym wspólnie z Radą Seniorów Powiatu Trzebnickiego projektem „Kompetentny Senior” oraz organizacją 24 i 25 sierpnia Dni Międzypokoleniowych w Starostwie Powiatowym w Wołowie.
Dla wszystkich Seniorówka zostanie otwarta 14 sierpnia i będzie czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 10:00 do 13:00 oraz od 15:00 do 18:00. Seniorzy będą tu mogli napić się kawy lub herbaty, porozmawiać, wzajemnie sobie pomóc, pooglądać telewizję, przeczytać prasę i dostępne książki, a także wziąć udział w organizowanych wydarzeniach. Chcemy, by to miejsce tętniło życiem.
Czwartkowe popołudnia, poczynając od 17 sierpnia, będą zarezerwowane na spotkania członków PZERiI koła nr 2. Godziny otwarcia klubu będą dostosowywane do zapotrzebowania seniorów i lokalnych organizacji. Informacje o aktualnych działaniach w klubie będą wywieszane na tablicach ogłoszeń, słupach informacyjnych oraz docelowo na stronie na Facebooku.
wm

