Przed zespołem pracowita zima
Zespół KS-u Rokity 1946 Brzeg Dolny zakończył rundę jesienną na ósmej pozycji tabeli wrocławskiej klasy okręgowej „Hyundai Nawrot”, zdobywając w 15 spotkaniach 22 punkty. Ostatnich spotkań nie może jednak zaliczyć do udanych.
Teoretycznie sytuacja dolnobrzeskiej drużyny jest całkiem niezła. Zajmuje miejsce w środku tabeli i jest raczej pewniakiem do utrzymania w rozgrywkach. Problemem jest zniżka formy, która uwidoczniła się podczas derbowego meczu z zespołem z Wołowa. Po początkowych sukcesach, w sześciu ostatnich kolejkach zespół zdobył zaledwie jeden punkt w meczu z MKP Wratislawią Wrocław. Remis i dobra gra w tym spotkaniu dały nadzieję na odbicie. Niestety ostatnie mecze rundy jesiennej przyniosły zespołowi z Brzegu Dolnego kolejne dwie porażki: 0:2 z Polonią Bielany Wrocławskie i 1:2 z Błyskiem Kuźniczysko.
– Jako beniaminek zagraliśmy solidną rundę w – nie ma co ukrywać – mocnej, tegorocznej lidze okręgowej. Pod koniec przyszła zadyszka, ale na dyskusję o niej przyjdzie czas w nadchodzącym tygodniu pomiędzy zarządem, trenerem i radą drużyny. Drużyna składa się z zawodników z Brzegu Dolnego i pobliskich miejscowości. W wielu spotkaniach wyjściowy skład reprezentowało dziewięciu zawodników z Brzegu Dolnego i to jest na pewno budujące. Dla mnie istotnym faktem jest to, że rok temu graliśmy jeszcze w klasie A i przygotowania zimowe były w innym składzie personalnym. Po obecnej, solidnie przepracowanej zimie to będzie inna drużyna, silniejsza i bardziej wybiegana, a tego w końcówce rundy nam zabrakło – podsumowuje rundę jesienną Mateusz Szczur, prezes KS-u Rokity 1946 Brzeg Dolny.
Trener i zawodnicy KS-u Rokity zauważają spadek formy, ale z optymizmem podchodzą do kolejnej rundy.
– Poprzedzony dobrym okresem przygotowawczym początek rundy jesiennej był dla nas bardzo udany. Zdobyliśmy sporo punktów, co dawało nam drugie miejsce w tabeli, natomiast druga część jesiennych zmagań sportowych nie była już dla nas tak udana. Forma i rozwój zespołu to proces, który został mocno zakłócony przez kontuzje kluczowych zawodników jak i obowiązki takie jak praca i szkoła, co bezpośrednio wpływało na dyspozycję zespołu. Do drużyny dołączyło kilku młodych zawodników z Brzegu Dolnego, którzy dostawali wiele minut do adaptacji do wymagań piłki seniorskiej, które będą procentować w przyszłości. Z dużym optymizmem patrzę na rozwój naszego zespołu pod względem działań zespołowych, indywidualnych, mentalnych, motorycznych, ponieważ widzę chęci do rozwoju i pracy nad deficytami, jakie posiadamy. Przed nami zimowy okres przygotowawczy, który przepracujemy bardzo intensywnie, tak aby w rundzie wiosennej być gotowym na rywalizację sportową i cieszyć nasza grą coraz większą grupę kibiców przychodzących dopingować naszego Rokitę – mówi trener Krystian Sawko.
Kapitan drużyny Marcin Kokociński dodaje:
– Jesteśmy beniaminkiem i przed sezonem ciężko było przewidzieć, z czym dokładnie będziemy się mierzyć. Lepsze drużyny, lepsi zawodnicy, ale też kontuzje, choroby, nieobecności. Jest to istotne, aby poradzić sobie w tych cięższych chwilach. To nas właśnie spotkało na koniec zakończonej rundy. Borykaliśmy się z problemami kadrowymi, ale staraliśmy się dać z siebie wszystko. Niestety nie przełożyło się to na wynik. Czeka nas pracowita zima, która pozwala przygotować się na cały kolejny rok. Jestem pewien, że każdy z zawodników podejdzie do tego zadania z pełnym zaangażowaniem. Będziemy gotowi na kolejne mecze tak, aby cieszyć naszych wiernych kibiców, którym należą się słowa podziękowania. Teraz czas na krótki odpoczynek oraz na wyciągnięcie wniosków z tego, co było, a od nowego roku wracamy do pracy i do zobaczenia na boiskach przy ul. Kolejowej!
Wojciech Medyński

