KS Rokita wciąż bez zwycięstwa tej wiosny
W ostatnich trzech kolejkach ligi okręgowej „Hyundai Nawrot” piłkarze KS-u Rokity 1946 Brzeg Dolny zdobyli tylko jeden punkt i wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej.
23 marca dolnobrzeski zespół uległ na wyjeździe Wiwie Goszcz 2:3, tydzień później (30 marca) zremisował na własnym stadionie z Orłem Marszowice 1:1, a w minioną sobotę (6 kwietnia) w spotkaniu wyjazdowym musiał uznać wyższość piłkarzy z Mirkowa Długołęki 1:2.
– Spotkanie z Goszczem przegraliśmy w ostatnich minutach, po rzucie karnym wykonanym przez rywali. Mecz z Marszowicami był bardzo ciężki. Chcieliśmy w nim jak najlepiej wypaść, bo graliśmy przed własną publicznością. Długo prowadziliśmy, lecz w ostatnich minutach za bardzo się cofnęliśmy, a przeciwnicy to wykorzystali. Niefortunny rzut karny dał rywalom remis. Ostatni mecz z Długołęką również bardzo chcieliśmy wygrać. Staraliśmy się nadrobić ambicją przewagę rywali, wynikającą z tego, że grali u siebie. Straciliśmy jednak pierwszą bramkę. Zespół z Długołęki ma bardzo mocną kadrę i nie bez kozery zajmuje w ligowej tabeli wysokie miejsce. Staraliśmy się, mieliśmy swoje sytuacje. W drugiej połowie udało nam się nawet nawiązać walkę. Straciliśmy wprawdzie drugą bramkę, ale sami też strzeliliśmy kontaktowego gola na 2:1. Później mieliśmy kolejne sytuacje – nieuznane w naszym mniemaniu rzuty karne, w tym jeden ewidentny. No i jest jak jest, wróciliśmy z Długołęki bez punktów – komentuje ostatnie spotkania kapitan KS-u Rokity Marcin Kokociński.
W kolejnym meczu (14 kwietnia) dolnobrzeski zespół zmierzy się u siebie z GKS-em Polonią Trzebnica.
Wojciech Medyński

